Pierwszy etap - podniesienie zawieszenia i nadwozia + koła

Rocky Road Outfitters Rock-Steady 4" lift kit:

- sprężyny przód i tył OME
- podkładki pod sprężyny 1,25"
- dłuższe amortyzatory przód OME
- dłuższe amortyzatory tył meksykańskie firmowane przez Rocky Road
- dystanse 2" do liftu budy 10szt.
- przedłużki wężyków (wysprzęglik i hamulec) 2szt.
- przedłużka drążka kierowniczego


Przełużka drążka kierowniczego nie pasowała do mojej wersji pojazdu, jednak dorobienie czegoś odpowiedniego było dość banalne. Lift nadwozia był ogólnie dość pracochłonny. Przy liftcie zawieszenia powstał jeden problem. Tylne amory okazały się za długie (11cm dłuższe od oryginalnych, a powinny 5-7cm), przy pełnym rozciągnieciu praktycznie zrywały przewody hamulcowe - w zestawie nie było przedłużek do nich. Tylne amory zostały wymienione na OME (Nitrocharger N105) i jest ok.


Opony jakie zostały założone to BFG MT 245/75R16 na felgach stalowych DOTZ Dakar 7,0x16" 5x139,7 ET0. Ze względu na zerowy offset felg należało założyć dystanse, zakupione zostały 30mm aluminiowe (opisane jako wytworzone ze stopów używanych w lotnictwie) aby nie dociążać jeszcze bardziej piast. Błotniki i zderzaki wymagały kilku radykalnych cięć aby umożliwić skręcanie kół i wyeliminować ocieranie. Uchwyt pod zapas wymagał podniesienia o 15-20mm.



Weryfikacja: Po kilku godzinach sprawdzania wykrzyży w terenie pękł uchwyt aluminiowej obudowy przedniego dyfra przy wale napędowym. Po lifcie zawieszenia półosie pracowały pod ostrym kątem i zbyt duże siły działały na dyfer.




Obudowa dyfra została wymieniona na żeliwną z modelu 2.5V6, do tego dołożone przedłużone uchwyty dyfra aby opuścić go troszkę w dół i tym samym zmniejszyć kąt pracy półosi. W zestawie nowych uchwytów była przedłużka drążka panharda na tylny most, którą także została założona.